Urodziłem się 11 sierpnia 1960 roku w Urzędowie w małej miejscowości niedaleko Kraśnika. Tam się wychowałem i spędziłem całą moją młodość. Ukończyłem Wyższą Szkołę Pedagogiki w Częstochowie oraz studia podyplomowe w Akademii Wychowania Fizycznego na kierunku zarządzanie sportem.
Tuż po studiach rozpocząłem pracę nauczyciela. W szkole spędziłem 8 lat, podczas których starałem się przekazać młodym ludziom jak najwięcej. Zrozumiałem, że jest to praca bardzo ciężka i odpowiedzialna. Ogromna świadomość misji do spełnienia, jaką jest kształtowanie charakterów dzieci oraz przekazywanie wartości, którymi będą kierować się w przyszłości sprawiała mi ogromną satysfakcję.
Zmierzyłem się również z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej. Byłem współwłaścicielem biura podróży, kierowałem również firmą wydawniczą. Dzięki temu poznałem doskonale problemy, z jakimi borykają się przedsiębiorcy, oraz trudności jakie towarzyszą prowadzeniu własnego biznesu. Dlatego dzisiaj tak chętnie pomagam przedsiębiorcom.
Moją pasją jest sport. Jako młody człowiek grałem w piłkę nożną marząc o tym, aby kiedyś zagrać w reprezentacji Polski. Niestety nie udało się, dlatego też postanowiłem połączyć moją pasję z pracą. W 1996 roku zostałem dyrektorem Centrum Sportu i Rekreacji w Konstantynowie Łódzkim. Za nowatorskie zarządzanie tą placówką zostałem laureatem dorocznej nagrody „Wielki Bilet”. Byłem również prezesem KKS Włókniarz. Wówczas były to lata największej świetności klubu, bowiem prowadził I ligę podnoszenia ciężarów, II ligę piłki ręcznej i III ligę piłki nożnej.
Praca z młodymi ludźmi to kolejna z moich pasji. Przez wiele lat realizowałem ją trenując i opiekując się młodymi sportowcami w klubie sportowym. Zawsze służyłem im radą i pomocą. Patrząc na tych młodych ludzi, zapragnąłem dać im możliwość rozwijania swoich umiejętności, aby byli dumni ze swojego kraju i zadowoleni z warunków jakie im stworzył. Inwestowanie w młodych powinno być naszym najważniejszym celem, ponieważ to oni będą budować silną i bogatą Polskę. To właśnie spowodowało, że postanowiłem kandydować do Sejmu.
Fakt, że imałem się w życiu różnych zajęć sprawił, ze mam bardzo bogate doświadczenia zawodowe, które wiele razy pomogły mi w mojej obecnej pracy. Bardzo je sobie cenię. Niejednokrotnie pozwoliły mi spojrzeć na problem z innej perspektywy, zgłębić go i w konsekwencji wypracować najlepsze, najbardziej optymalne rozwiązanie.
Moja polityczna droga zaczęła się w 1997 roku kiedy to wstąpiłem do ROP. Byłem wiceprzewodniczącym jego struktur w Łodzi. Pozwoliło mi to zdobyć niezbędne doświadczenie oraz zapoznać się z trudami pracy polityka. Z partii odszedłem w 1999 roku. Z Platformą Obywatelską jestem związany od samego początku jej istnienia. W 2005 roku zostałem wybrany posłem z jej ramienia. W 2007 roku wyborcy zaufali mi ponownie i zostałem wybrany na posła VI kadencji. Razem z moimi kolegami tworzyłem jej lokalne struktury w Konstantynowie Łódzkim. Byłem przewodniczącym Zarządu Powiatu Pabianickiego PO jak również członkiem Rady Powiatu PO. Na szczeblu regionalnym pełniłem funkcję sekretarza Zarządu Regionu Łódzkiego jak również Rady Regionu. Obecnie jestem szefem regionu łódzkiego PO.
Jako poseł staram się dawać z siebie jak najwięcej, godnie reprezentować Polskę i Polaków, ponieważ bycie posłem to nie tylko praca ale przede wszystkim powołanie. Moje bogate doświadczenie w pracy z młodzieżą pokazało mi, że najważniejsze to inwestować w rozwój młodych i ambitnych ludzi, którzy w przyszłości będę godnie reprezentować nasz kraj.
Obowiązki, których się podjąłem dają mi wiele satysfakcji i radości, sprawiają również, że czuję się potrzebny i spełniony. Świadomość tego, że ma się wpływ na życie twojego otoczenia oraz to jak widoczne są zmiany, które nastąpiły podczas wykonywania przeze mnie powierzonej mi misji, daje mi chęć i energię do działania.
Mimo, iż moja praca pochłania dużo czasu, to zawsze znajdę go dla mojej rodziny, ponieważ jest dla mnie najważniejsza. W jej gronie mogę regenerować siły, szukać oparcia w trudnych chwilach lub po prostu wypocząć i wyciszyć się. Moja żona pracuje w szkole podstawowej. Podobnie jak ja poświęca się całkowicie swojej pracy, pomimo tego staramy się spędzać jak najwięcej czasu razem. Momentami jest to trudne, jednakże każda krótka chwila spędzona z najbliższymi daje mi pewność, że droga którą obrałem jest prawidłowa. Oboje uwielbiamy pracować w naszym małym ogródku a gdy przychodzi lato każdy dzień rozpoczynamy wspólną kawą na tarasie. Mam dwie córki Milenę i Blankę, które są moim największym osiągnięciem. Skończyły już studia a obecnie realizują się zawodowo. Mimo, iż są już dorosłe i niezależne to bardzo lubimy spędzać razem wakacje. Łączą nas bowiem nasze wspólne pasje- sport i podróże. W zimę jeździmy na nartach a latem pływamy w morzu. Obie moje córki zaraziłem zamiłowaniem do sportu. Z młodszą Mileną bardzo często biegamy oraz kibicujemy podczas meczów piłki nożnej, a ze starszą Blanką pływamy i oglądamy tenis. Niestety zaczynają już ze mną wygrywać. Naszym stałym rytuałem są również niedzielne obiady a po obiedzie uczta kinomana. Obie moje córki interesują się filmem, bardzo często udzielają się podczas wielu wydarzeń kulturalnych przygotowanych dla fanów kinematografii. Ja również jestem fanem kina jednakże w przeciwieństwie do moich córek, które gustują w produkcjach niszowych i niezależnych, które rozwijają wyobraźnie i poruszają doczesne problemy z perspektywy zwykłych ludzi, uwielbiam polską klasykę. Niejednokrotnie jest to źródłem sprzeczek o to, co mamy obejrzeć, w takich momentach stosuje odwieczna zasadę, ” kto ma pilot ten rządzi”.
Chwile spędzone w gronie najbliższych są dla mnie najważniejsze. Moja rodzina wie, że zawsze może na mnie liczyć, a ich dobro jest dla mnie priorytetem. Wspólne wyjazdy na wakacje bardzo cementują nasze rodzinne więzi i sprawiają, że poznajemy się coraz bliżej. To właśnie dla nich chciałbym dalej pomagać w rozwoju Polski. Świadomość tego, że wiele już zrobiłem oraz jak wiele jeszcze pozostało do zrobienia napędza mnie każdego dnia i sprawia, że z optymizmem patrzę w przyszłość.